English Version Polska wersja

Nadzieje dla kobiet w więzieniu na Grochowie

W ostatni piątek odwiedziliśmy więzienie dla kobiet na Grochowie. Było sześć osób w naszym zespole, więc podzieliliśmy się na dwie grupy. Do szóstego bloku przyszło około 15 kobiet, niektóre z nich były już nie pierwszy raz z nami. Cieszyły się, że możemy się spotkać.

Kiedy już przedstawiliśmy się sobie nawzajem Roma zapytała: Jak możemy nie wracać już więcej do rzeczy jakie robiłyśmy w przeszłości? Jak może nasze życie ulec mianie? Są one recydywistkami, więc odpowiedź na  takie pytanie jest dla nich wyjątkowo istotna. Nie chcą już więcej marnować sobie życia. Była tam grupa kobiet z jednej celi, które chcą się wspierać, kiedy już opuszczą więzienie. Podzieliliśmy się z nimi naszymi doświadczeniami dotyczącymi sytuacji, w których nie byliśmy w stanie odnaleźć w samym sobie wystarczająco dużo siły, aby pokonać trudności. Ale zawsze mogliśmy prosić Boga o wzmocnienie. Biblia mówi: ”Wszystko możemy w tym, który nas wzmacnia, w Jezusie Chrystusie” (Phil. 4:13).

Zastanawialiśmy się jak ważne jest, aby przebywać pod wpływem właściwych osób i nie pozwolić aby żadni negatywni ludzie weszli w nasze życie i je niszczyli.

Kolejną ważną kwestią było zdefiniowanie, tego jakie są nasze życiowe cele. Pawie każdy mówił o tym czego pragnie w życiu. Były to: pokój, miłość, zdrowie, radość i posiadanie rodziny. Następnym krokiem, po uświadomieniu sobie naszych celów jest stworzenie planu, który umożliwi nam dotarcie do nich i nie poddawanie się w międzyczasie. Wszyscy zgodziliśmy się, co do tego jak ważna jest wytrwałość i koncentracja na naszych celachPod koniec wytłumaczyliśmy, że Jezus chce zmienić nasze życie, ale do poturbujemy otworzyć nasze serca i przyjąć Jego miłość i ofiarę, jaką za nas poniósł na krzyżu. Większość kobiet chciała modlić się o to by Jezus stał się ich Zbawicielem i zmienił ich życie. Były poruszone i widzieliśmy łzy, które mieniły się w ich oczach. Był to niezwykły przywilej przynieść nadzieję do życia tych kobiet i zainspirować radość w ciężkiej sytuacji, w jakiej się znajdują.