Pomóż nam pomagać innym!
Jeśli chcesz przekazać darowiznę na rzecz Warszawskiej Misji Ochotniczej kliknij link poniżej:
Zachęta - Zniechęcenie
Rozpacz ogarniająca nas w okresach rozczarowań i kłopotów może być dwojakiego rodzaju: rozpacz każąca nam się poddać, lub rozpacz skłaniająca do sięgnięcia w głąb naszych najlepszych możliwości. Pierwszy rodzaj nie posuwa nas do przodu; tylko drugi przynosi owoce. Rozpacz zjawia się nieproszona, lecz pozostaje na dłużej tylko wtedy, gdy traktujemy ją jak honorowego gościa. Kiedy pielęgnujemy ją depresyjnymi myślami i karmimy pesymistycznym nastawieniem, rozpacz zostaje. Lecz kiedy dusza szuka schronienia w wyższych myślach, rozpacz daje nogę. Gdy żywimy się nadzieją, wiarą i pozytywną wolą, rozpacz umiera z głodu. Nie poradzimy sobie z rozpaczą, jeśli jej się poddamy. Najlepszym lekarstwem na rozpacz jest dawać – dawać innym coś z siebie. Kiedy dajemy siebie innym, nie starcza nam czasu na rozpacz – i wtedy ona odchodzi.
„Każde wielkie dzieło i każde wielkie osiągnięcie powstało dzięki trzymaniu się wizji, choć często tuż przed jego ukończeniem pojawiało się widmo porażki i zniechęcenia.” (Florence S. Shinn)
Przeczytajmy słowa zachęty płynące z japońskiego przysłowia: „Jedno życzliwe słowo może ogrzać trzy zimowe miesiące.” … Zbieranie i czytanie listów i bilecików od przyjaciół, kartek urodzinowych, podziękowań, listów uznania z pracy itp. może dodać nam otuchy, kiedy ciężko jest na sercu.
„Dobre nawyki pracy pomagają wykształcić wewnętrzną odporność i pewność siebie, które pozwalają przetrzymać wszelkie przeciwności losu i chwilowe zniechęcenie." (Paul J. Fleyer)
Pewien człowiek został kiedyś przez sąd polowy skazany na rok więzienia za sianie zniechęcenia. Zdarzyło się to podczas wojny burskiej w czasie oblężenia Ladysmith. Losy miasta i garnizonu ważyły się na szali. Wspomniany cywil miał zwyczaj przechadzać się między liniami i snuć zniechęcające wypowiedzi do żołnierzy na służbie. Nie zrobił nic dla nieprzyjaciela. Siał tylko zniechęcenie, i to w krytycznym momencie. Sąd polowy w tych okolicznościach uznał jego zachowanie za przestępstwo.
„To czego nie widzimy i czego istnienia większość z nas nawet nie podejrzewa, to milcząca, lecz przemożna siła śpiesząca na pomoc tym, którzy walczą w obliczu zniechęcenia.” (Napoleon Hill)











